Jurij Ustinow: piosenka autorska

Ku niebu lekko ulatują pieśni

Ku niebu lekko ulatują pieśni (Tryptyk), Siergiej Kisieliow
Jurij Ustinow, „Ku niebu lekko ulatują pieśni” (В небо налегке)

В небо налегке уходят песни…
Мне б уже давно вослед собраться.
Только бы успеть мне наглядеться,
Только бы суметь мне догадаться,
Как ты проживешь без меня…

Если бы мне знать, что ты сумеешь
Отыскать меня в другом прохожем,
Я бы с этой песенкой дорожной
Улетел наверх – туда, где можно
Заново придумать тебя…

Место работы души
Там, где прописана совесть.
Жить бы да жить, перестроясь –
Жаль, что не хочется жить.

В лоб, напролом по судьбе
Века бракованный трактор
И человеческий фактор,
Духом окрепший в борьбе.

Странные нынче дела:
Снег свежевыпавший черен,
День уходящий бесспорен,
Старая сажа бела.

Каин, не помнящий зла,
Бруту подыщет ли друга?
Пухнут тела от досуга,
Души сгорают дотла.

По золоту старого сада
Идем, как по листьям опавшим,
С холодной землей переспавшим –
Забойное лето в награду.

Осенний мотив беспределен,
Колышется школьный звонок…
Весь путь на уроки разделен,
И снова зовут на урок.
И снова зовут на урок.

Стучите, входите, садитесь
Поближе к живому огню.
Порвались осенние нити,
Но вас я ни в чем не виню.

Такая сложилась картина,
Что время к исходу бежит,
Что золото наше едино,
Когда под снегами лежит.

Ku niebu lekko ulatują pieśni
Już dawno powinienem podążyć ich śladem
Żebym tylko zdążył się napatrzeć,
Żebym tylko potrafił odgadnąć,
Jak ty tu, beze mnie, przeżyjesz…

Gdybym wiedział, że potrafisz
Odnaleźć mnie w innym wymiarze,
Ja bym z tą piosenką podróżną
Wzleciał do góry – tam, gdzie można
Ciebie od nowa wymyślić …

Miejsce działania dla duszy jest
Tam, gdzie przypisane sumienie.
Żyć żeby żyć, dostosowując się –
Szkoda, że nie chce się tak żyć.

Bezpardonowo przez życie iść przebojem
Od wieków popsuty traktor
I ludzki czynnik,
Z duchem okrzepłym w walce.

Dziwne rzeczy się dziś dzieją:
Spadł świeży, czarny śnieg,
Odchodzący dzień nie budzi wątpliwości,
Stara sadza jest biała.

Kain, który nie pamięta zła,
Czy znajdzie Brutusowi przyjaciela?
Puchną ciała od nadmiaru wolnego czasu,
Dusze wypalają się do cna.

Po złocie starego sadu
Idziemy jak po liściach, co opadły
Za sen z chłodną ziemią –
W nagrodę szalone lato.

Jesienny motyw bez końca,
Dzwoni szkolny dzwonek…
Cała droga na lekcje podzielona,
I znowu wołają na lekcję.
I znowu wołają na lekcję.

Pukajcie, wchodźcie, siadajcie
Bliżej żywego ognia.
Porwały się jesienne nici,
Ale ja was o nic nie obwiniam.

Powstał taki obraz,
Że czas biegnie ku wyjściu,
Że złoto nasze jest wspólne,
Gdy leży pod śniegami.

Treści powiązane: Jurij Ustinow: piosenka autorska |  Katalog piosenek Jurija UstinowaPlamka słonecznego światła  | Album rodzinnych fotografii | Rondo dla Koriażki | Wrogowie TropyDusze zabawek | Bez melodii: 1/ 2/ 3/
Linki zewnętrzne: Ostatnie konto Jury na Telegramie | „За того парня” – blog poświęcony Tropie na livejournal.com | Archiwum filmów TROPY na YouTube | Archiwum utworów w wykonaniu Jurija Ustinowa u Iriny Slesariewej (Ирина Слесарева) | Wiersze i słowa piosenek Jurija Ustinowa na bards.ru | „Niezamietki” – twórczość literacka Jurija Ustinowa na samlib.ru | Obszerne archiwum tekstów piosenek Jury na bard.ru | Teksty piosenek na lib.ru